Kategorie dowcipów

Polecamy na poprawę humoru

Dowcipy i kawały - kategorie tematyczne

Humor na różne okazje

Psychoanalitycy

Psychiatra, psycholog i terapeuta radzą - śmiech to zdrowie!

- Nerwica pana żony nie jest groźna. Z nią żona przeżyje sto lat.
- A ja?

Rozmawiają dwaj psychiatrzy:
- Mam wyjątkowy przypadek! Psychoza!
- I co z tego. Prowadzę dziesięciu psychotyków.
- Rozdwojenie osobowości!
- Ja też mam kilku.
- Ale u mnie płacą obaj!

Do gabinetu psychiatry wpełza człowiek.
- I kogo my tu mamy? Żółwika, węża, jaszczurkę?
- Nie doktorze. Ja mam lęk wysokości.

Pacjent jest pewny, że jest martwy. Wszystkie próby terapeuty, by przekonać go, że nie jest tak jak myśli kończą się porażką. W końcu zdesperowany terapeuta pyta:
- Proszę mi powiedzieć, czy w trupach krąży krew?
- Oczywiście, że nie.
Terapeuta chwyta igłę i kłuje klienta. Pojawia się kropla krwi.
Terapeuta:
- I co pan na to powie?
Klient:
- Myliłem się. W trupach krąży krew.

Dzień dobry. Tu gorąca linia psychiatryczna. Jeśli twój problem to impulsywność, przywal w klawisz z numerem 1. Jeśli masz kompleks niższości, niech ktoś lepszy wybierze za ciebie klawisz 2. Jeżeli masz rozdwojenie jaźni, wciśnij klawisze 3 i 4 jednocześnie. Jeżeli cierpisz na manię prześladowczą, naciśnij 5, ale skąd wiesz co się wtedy stanie? Gdy twój problem to schizofrenia, głosy same ci podpowiedzą, który klawisz należy przycisnąć. Jeśli zaś cierpisz na psychozę maniakalno - depresyjna to i tak nikt z tobą nie będzie gadał. W pozostałych przypadkach zostaw wiadomość po usłyszeniu sygnału.

Dlaczego kiedy ja rozmawiam z Bogiem, nazywa się to modlitwą, a kiedy Bóg rozmawia ze mną – schizofrenią.

Napis na drzwiach do gabinetu psychiatrycznego:
"Proszę zachować ciszę. Nie jesteście sami. Oni was słyszą i są wszędzie!"

Rozmawiają dwaj przyjaciele:
- Wczoraj poszedłem do psychologa.
- I co?
- Przez dwie godziny opowiadał mi jakie to suki, jego żona i teściowa. Od razu zrobiło mi się lżej...

- A jutro... - mówi psycholog z Poradni Małżeńskiej - ...proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
- To się Pan zdecyduj... - mąż na to - ... albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować!